czwartek, 10 grudnia 2020

 


Zapach świąt, czyli lukrowane pierniczki

Święta zbliżają się nieubłaganie. To dla nas wszystkich czas wyjątkowy i niemalże magiczny. Kojarzy nam się z zapachem barszczu czy zupy grzybowej, smażonej ryby, pasztecików z grzybami, kompotu wigilijnego, kruchych ciasteczek zmieszanych z makiem tzw. łamańców i nieodłącznie pachnących przyprawami słodkich lukrowanych pierniczków. Prace przygotowawcze, aby ten przedświąteczny czas nie był zbyt nerwowy, można zacząć dużo wcześniej.

Jeśli jeszcze nie macie pomysłów na prezenty, to podpowiadamy, że mogą to być ładnie udekorowane i opakowane, własnoręcznie wykonane pierniczki. Na pewno nikt im się nie oprze… 

 

 
Historia pierników w pigułce

W dawnych czasach piernik był bardzo drogim prezentem, na który mogli pozwolić sobie tylko królowie. Ofiarowywane były tylko na wyjątkowe sytuacje np. śluby lub przyjazd ważnej osobowości. Piernikarze wykonywali pierniki ręcznie w specjalnie wykonanych formach, z drewna (gruszy, jabłoni, czyli najtwardszego drewna). To jeszcze nie wszystko, ciasto na pierniki musiało leżakować – im dłużej tym lepiej, minimum 3 miesiące.

Tradycją w rodzinie piernikarzy było wyrabianie ciasta piernikowego gdy rodziła się córka. Piernikowa masa przechowywana była do momentu, aż dziewczyna nie wyszła za mąż. Dawniej kobiety zostawały dużo szybciej żonami, w porównaniu do dzisiejszych standardów. Nikogo nie dziwiły dwunasto, piętnastoletnie panny młode. Dziewiętnastoletnie dziewczęta uznawało się już za stare panny. Z tego też powodu ciasto mogło leżakować nawet kilkanaście lat. Gdy nadchodził dzień ślubu córki, piernikarz z przechowywanej masy wyrabiał piernik i wręczał jako prezent ślubny.

Wśród pierników jadalnych niepodzielnie pierwsze miejsce zajmuje katarzynka. Wypiekano ją zwłaszcza jako pieczywo świąteczne, wypiekane od 25 listopada, czyli od dnia św. Katarzyny, aż do Bożego Narodzenia. Forma katarzynki intryguje i do dziś nie wiadomo w zasadzie nic o jej genezie. Legendy mówią o pannie Katarzynie, córce piernikarza, pełniącej w warsztacie zastępstwo za ciężko chorego ojca, która, nie mogąc znaleźć form piernikowych, wycięła charakterystyczny kształt z 6 połączonych ze sobą medalionów. Inna legenda opowiada o zakochanym w córce mistrza czeladniku, który wyciął z ciasta finezyjny wzór i nazwał go „katarzynką” na cześć pięknej córki mistrza.

Obecnie, w dobie masowej produkcji wyrabianie pierników nie trwa już tak długo. Pozwolić mogą sobie na niego nie tylko wysoko urodzeni i zamożni. Zmienił się także ich smak. Dawniej piernik był bardziej wytrawną potrawą, używaną jako zakąska do picia wódki. Robiony był tylko z mąki, miodu i przypraw korzennych z domieszką pieprzu. To właśnie od od tej przyprawy wzięła się nazwa piernik, który dawniej był pierny (ostry).

 

 

Problem z tym prezentem jest tylko taki, że może nie doczekać Świąt i trzeba będzie piec pierniki jeszcze raz ...


 

A oto kilka przepisów na pyszne pierniczki:

Tradycyjne pierniczki świąteczne

Składniki na ok. 30 sztuk: 2 szklanki (320 g) mąki pszennej; 2 łyżki miodu; 2/3 szklanki cukru; 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej; 20 g (1 torebka) przyprawy piernikowej; 2 łyżki masła; 1 jajko (+ dodatkowo 1 jajko do posmarowania);  około 1/4 szklanki ciepłego mleka

Wykonanie:   Mąkę przesiać na stolnicę, wlać rozpuszczony gorący miód i wymieszać (najlepiej nożem). Ciągle siekając, dodawać kolejno cukier, sodę i przyprawy, a następnie masło i jedno jajko.    Dolewając stopniowo (po 1 łyżce) mleka zagniatać ręką ciasto aż będzie gładkie, jednolite i będzie przypominało ciasto kruche (możemy nie wykorzystać całego mleka). Dokładnie wyrabiać ręką przez około 10 minut.  Na posypanej mąką stolnicy rozwałkować ciasto na placek o grubości ok. 1/2 cm. Foremkami wykrajać pierniczki. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach około 2 cm od siebie. Wierzch posmarować roztrzepanym jajkiem (niekoniecznie jeśli pierniczki będziemy dekorować) i piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (góra i dół bez termoobiegu) przez ok. 10 - 12 minut, w zależności od grubości.

 Pierniki staropolskie

Składniki: miód płynny 1/4 szklanki; miękkie masło 5 łyżek; brązowy cukier (lepiej dać cukier puder) 0,5 szklanki; jajko 1; mąka 2 i 1/4 szklanki; przyprawa do piernika 3 łyżeczki; kakao 1 łyżeczka opcjonalnie

Wykonanie: Wszystkie składniki wymieszać a następnie wyrobić. Ciasto rozwałkować (na ok 3 mm), podsypując mąką przy wałkowaniu. Następnie wycinać pierniczki i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec ok 10 min w 180 stopniach. Nie przepiekać bo zgorzknieją. Ciastka długo się przechowują w szczelnie zamkniętej puszce. Miękną po wyciągnięciu chłonąc wilgoć z powietrza. Dowolnie dekorować.

 Pierniczki świąteczne

Składniki: 0,5 kg prawdziwego miodu (750 ml); 250 dkg masła (min. 83% tłuszczu); 2 szklanki cukru; 1 kg pszennej mąki; 3 całe jajka;3 ścięte łyżeczki sody oczyszczonej; 1/2 szklanki zimnego mleka; 1/2 łyżeczki soli; 3 torebki korzennych przypraw do piernika

Wykonanie: Miód, cukier oraz masło podgrzewać niemal do zawrzenia. Masę schłodzić, a następnie dodawać stopniowo (wyrabiając ciasto ręką) mąkę, jajka, sodę oczyszczoną rozpuszczoną w mleku oraz przyprawy korzenne. Starannie wyrobione ciasto wyłożyć do kamionkowego garnka, przykryć czystą, lnianą ściereczką i umieścić w chłodnym miejscu, by powoli dojrzało. Po kilku tygodniach wyjąć ciasto, rozwałkować je i za pomocą foremek powycinać małe pierniczki. Piec w 150-160 stopniach przez około 15 minut, uważając by się nie przypiekły. Przełożyć do szczelnie zamkniętych pudełek. Zdobić na kilka dni przed Bożym Narodzeniem.


 

Życzymy udanych wypieków!

 

Wykorzystano:

https://muzeumpiernika.pl/pl/content/historia

 

 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz