czwartek, 5 marca 2026

Wiosna w bibliotece


Do wiosny pozostało jeszcze tylko 15 dni! 

    Astronomiczna wiosna przywita nas już niebawem. Jak co roku świat obudzi się do życia i wszystko stanie się piękniejsze, weselsze i pełne dobrej energii.„Wiosna, wiosna, wiosna, ach, to ty!” – chciałoby się zaśpiewać.                 

     Zamiast piosenek jednak mamy dla was wiersze o wiośnie polskich poetów. Nikt bowiem tak jak oni nie potrafi uchwycić magii tej nadchodzącej pory roku, przenosząc nas w świat barwnych i pachnących kwiatów, słonecznych dni i nieskończonych możliwości. 

    Zanurzcie się w poezję i zaproście wiosnę do waszego życia, czytając te wybrane przez nas wiersze.


Już w powietrzu wiosnę słyszę
 
Już w powietrzu wiosnę słyszę…
Czy ty też?
Serce patrzy w me zacisze…
Czy ty wiesz?

Świat wiośnieje, w słońcu cały,
W świtach zórz…

Wróble się rozświergotały:
„Cóż, czy już?”

Wiosna… Kwiaty mam i słońce…
Czy ty też?
A w oczach mam łzy gorące…
Czy ty wiesz?

Julian Tuwim

  🌷

Zielono mam w głowie 

Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną
na klombach mych myśli sadzone za młodu
Pod słońcem co dało mi duszę błękitną
i które mi świeci bez trosk i zachodu.

Rozdaję wokoło mój uśmiech, bukiety
rozdaję wokoło i jestem radosną
wichurą zachwytu i szczęścia poety
co zamiast człowiekiem powinien być wiosną!

Kazimierz Wierzyński

 🌷 

 Znów wiosna 

Dzień marcowy przepiękny uroku!
Wiosna boskie zlewa na mnie czary
Czterdziestego któregoś tam roku!

O, cudowne wy, najsłodsze dary
Mej jesiennej, tak wiosennej wiosny!
Więc nie jestem stary! Więc nie stary!

[…]

Boskie słońce! Nieznużenie, skrzętnie
Pól dymiących pijące opary!
Ukochane gorąco, namiętnie!

Już baziami wierzb śmieją się jary,
Już z pokrywy śniegowej ni śladu!
Szumią wiatru ciepłego pogwary!

[…]

Wiosno, wiosna, co szczęścia bezmiary
Skupiasz w mego serca szczęśliwości,
Ze świat cały wziąć mógłbym za bary!

Leopold Staff

 🌷

 Ogród 

Gdy wiosna zaświta,
jest w ogrodzie raz ciemniej, raz jaśniej.
Wciąż coś zakwita, przekwita.
Wczoraj kwitło moje serce. Dziś jaśmin.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

  🌷

 Krokusy 

Krokusy wyskakują z ziemi
jak wiolinowe nuty,
a panny się chylą nad niemi
i z nut układają bukiet.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

 🌷

 Już w powietrzu wiosnę słyszę

Świat wiośnieje, w słońcu cały,

W świtach zórz…

Wróble się rozświergotały:

Cóż, czy już?”

Julian Tuwim

 🌷

Marzec

Marzec. Wracamy z parku. Wreszcie przeszła zima.

Spod stopniałego śniegu wyjrzały murawy.

Drzewa nagie, lecz pierwsze kiełkują już trawy,

Choć na stawie zielony, cienki lód się trzyma.

Z upojonymi wiosną wracamy oczyma,

Krokiem lekkim, jak podczas tanecznej zabawy,

Ulicą po słonecznej stronie idziem prawej,

Za sobą ciepło słońca czujemy plecyma.

W rozpiętych płaszczach śpieszą ochoczo przechodnia.

Jacyś świeżsi, wesoło patrzą i pogodnie;

Niańki z dziećmi wychodzą z ciemnych domów sieni.

A my, pierwszą przechadzką dumnie upojeni,

Idziem w miasto po płytach suchych już chodników.

Z grudkami pulchnej ziemi na piętach trzewików.

Leopold Staff

 🌷 

Przedwiośnie

Przemija szarość wielkopostna,

Budzi się ziemia letargiczna.

Połowa marca. Idzie wiosna,

Nie tylko już astronomiczna.

Po gorzkich żalach wnet się ocknie

Świat długo chmur okryty kwefem.

Lśnią szyby czyste wielkanocnie

I w słońcu pachnie już Józefem:

Józefem, lilia i bocianem,

Który coroczną wróci drogą

I na swem kole odzyskanem

Stanie chorągwią laskonogą.

Leopold Staff 

🌷



niedziela, 1 marca 2026

1 marca Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"

 


 

Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci.

    To uczestnicy powojennego podziemia niepodległościowego w Polsce (1944–1963), którzy zbrojnie sprzeciwiali się sowieckiej okupacji i narzuconej władzy komunistycznej. 

    Nazywani „bandytami” przez reżim, wywodzili się głównie z AK i NSZ, walcząc o suwerenność kraju i stawiając opór sowietyzacji. Prowadzili walkę partyzancką przeciwko komunistycznemu aparatowi bezpieczeństwa (UB, NKWD). Ostatni z nich, Józef Franczak, zginął w 1963 roku.


 

Wyklęci? Niezłomni?

W lesie szumi ich milczenie, w ziemi mokną ich imiona. Nie ma grobów – jest cierpienie i modlitwa do Boga ...

W bunkrach mokro, w ziemiance zimnej jak grób, szeptali przysięgę, gdy świt jeszcze spał. Karabin zardzewiały, trzy naboje w magazynku, a w sercu – Polska, której nikt nie oddał.

Nie walczyli o stołki, o ordery, o laudacje, walczyli o to, by rano móc spojrzeć w lustro. By dziecko kiedyś nie pytało: „Tato, dlaczego skłoniliście głowę, kiedy nas deptali butem?”.

Gdy ostatni raz padło „Czekamy na was…”, gdy granat huknął w dłoniach i w piersiach, nie prosili o pomnik, o krzyż na mogile – prosili tylko, żeby ktoś pamiętał imię.

I my pamiętamy. Nie z łaski, nie z mody. Pamiętamy, bo w nas jeszcze tli się ten sam ogień, który oni nieśli przez najczarniejszą noc.

Żołnierze Wyklęci – niepokorni do końca, z kulą w komorze i honorem w gardle. Ich walka nie skończyła się w pięćdziesiątym szóstym. Skończy się dopiero – gdy my wszyscy o niej zapomnimy!

 

Wątek lubelski.
Po zakończeniu niemieckiej okupacji w Lublinie i wejściu Armii Czerwonej, Zamek Lubelski stał się miejscem odosobnienia i zagłady dla ludzi uznanych za przeciwników nowej władzy.
W sierpniu 1944 roku na Zamku zorganizowano polityczne więzienie karno-śledcze podległe NKWD. Wszystkie rozprawy w tym okresie odbywały się w więzieniu, w sali rozpraw na I piętrze. Wyroki śmierci były zatwierdzane dzień po rozprawie lub po kilkunastu dniach. Egzekucji dokonywano przez rozstrzeliwanie, najczęściej w piwnicach nieistniejącego już dziś budynku administracyjnego, który stał przed frontem Zamku. Zwłoki grzebano w tajemnicy, przeważnie nocą, w bezimiennych grobach na terenie cmentarza przy ulicy Unickiej. Rodziny zamordowanych nie były informowane o czasie i miejscu pochówku najbliższych.
W latach 1944-1955 sądy wojskowe skazały na karę śmierci 515 osób, z tego w latach 1944-1954 na Zamku Lubelskim rozstrzelano 180 osób. Więzienie zlikwidowano w lutym 1954 roku.
Komunistyczne władze robiły wszystko aby zniekształcić pamięć o prawdziwych Polskich bohaterach. Oskarżenia formułowane pod adresem ludzi walczących z okupacją sowiecką, przez długi czas pokutowały wśród opinii publicznej czyniąc z prawdziwych patriotów „Żołnierzy Wyklętych”.
 

 

Może być zdjęciem przedstawiającym zamek 

Za: https://www.facebook.com/muzeumpodzegarem

 


piątek, 27 lutego 2026

11 rocznica powstania bloga

 


11 lat? Już tyle? Niemożliwe!




    Nasz blog obchodzi właśnie 11 rocznicę istnienia. Powstał z potrzeby serca i z miłości do książek.

    Dziękujemy za to, że jesteście tu z nami, i że poświęcacie czas na czytanie o książkach i bibliotece. Wiemy również, że sprawia Wam przyjemność oglądanie fotografii z naszych działań.

    Dziękujemy za każdą wizytę, każdy przeczytany akapit i każdą chwilę spędzoną wśród książek,  za uczestnictwo w warsztatach i spotkaniach bibliotecznych, które dają nam satysfakcję i mnóstwo pozytywnej energii.

    To ogromna radość wiedzieć, że gdzieś po drugiej stronie ekranu ktoś czyta, myśli i kocha książki. Wasza obecność ma dla nas ogromne znaczenie. To dzięki Wam to miejsce żyje.

    Bez Czytelników nawet najlepsza biblioteka byłaby tylko zbiorem regałów!

 

Zapraszamy do biblioteki!






poniedziałek, 23 lutego 2026

Zima

  

"Srebrny uścisk wreszcie pęka,

śnieg w kałuże cicho spływa,
zima – mroźna, biała pani –
swoje rządy wodą zmywa.

Gdzieś pod lodem strumień gada,
że już dosyć tych szarości,
i choć mróz się jeszcze skrada,
nie zabierze nam radości"

A.K. 

 Zima też może być piękna!

 

    Dłuższy dzień i przebłyski słońca, to więcej witaminy D i natychmiastowa poprawa humoru. Według ekspertów, światło słoneczne kluczowo wpływa na nasz rytm dobowy i poziom energii. 

 

  





 




poniedziałek, 16 lutego 2026

Ferie zimowe

 Ferie zimowe. 

     

    Udanych, radosnych i bezpiecznych ferii zimowych! Niech ten czas dostarczy Wam niezapomnianych wrażeń! Odpocznijcie, naładujcie baterie i wróćcie do nas z nową energią!

 



 




czwartek, 12 lutego 2026

Tłusty czwartek


Smacznego, Tłustego Czwartku! 

 

    Tłusty czwartek, obchodzony w ostatni czwartek przed Wielkim Postem, to tradycyjne zapusty, kończące karnawał
. Zgodnie ze zwyczajem, należy jeść pączki, bo symbolizują dostatek i przynoszą szczęście. 
Życzymy Wam wielu smacznych pączków pełnych nadzienia, chrupiących faworków rozpływających się w ustach, oraz słodkich chwil radości bez wyrzutów sumienia, a także pomyślności i obfitości przez cały rok. 💝





Staropolskie pączki Radziwiłłów z XVII wieku:
"Pączki migdałowe
Wziąć migdałów dobrze stłuczonych i ucukrować je dobrze, potym od dwu albo trzech jaj białki z wódką różaną albo cynamonową dobrze zwarzyć i migdały z tym zmieszać, aby gęsto było, bo to nadzienie być ma. [Z] żółtków potym i z mąki ciasto zrobić i ucukrować, cienko barzo wałkując. Listki pasztetniczkiem kółkiem odrzynać i w nie wziąć nadzienia, robić pączki i tretować w tłustości.
Gdy się potretują, dobrze wybierać je, a z wódką, żółtkiem od jaja i cukrem rozbitą smarować i tretować do ostatka."
 


Źródło: https://www.facebook.com/kuchniastaropolska



wtorek, 3 lutego 2026

Zbliżają się ferie.

 

Niedługo ferie!





    Łapcie oddech na ostatniej prostej przed feriami, bo potem tylko Tłusty Czwartek, Walentynki i ferie. Przyjdźcie więc szybko do biblioteki po książki, może wybierzecie sobie coś ciekawego do czytania, a może właśnie Was wybierze jakaś książka... 💖

Zapraszamy do biblioteki!