niedziela, 10 maja 2026

Maj

 


Julian Tuwim 

Rwanie bzu 

Narwali bzu, naszarpali,

Nadarli go, natargali,

Nanieśli świeżego, mokrego,

Białego i tego bzowego.

Liści tam - rwetes, olśnienie,

Kwiecia - gąszcz, zatrzęsienie,

Pachnie kropliste po uszy

I ptak się wśród zawieruszył.

Jak rwali zacietrzewieni

W rozgardiaszu zieleni,

To się narwany więzień

Wtrzepotał, wplątał w gałęzie.

Śmiechem się bez zanosi:

A kto cię tutaj prosił?

A on, zieleń śpiewając,

Zarośla ćwierkiem zrosił.

Głowę w bzy - na stracenie,

W szalejące więzienie,

W zapach, w perły i dreszcze!

Rwijcie, nieście mi jeszcze!


    Wiersz Juliana Tuwima przedstawia pełną radości scenę zrywania kwiatów bzu w wiosennej atmosferze. Oddaje zachwyt nad naturą, młodością i chwilą beztroski.

Wiersz jest pogodny, liryczny i pokazuje, jak ważne są proste chwile bliskości z przyrodą. Na takie spotkania z naturą, wybierzcie się z dobrą książką.

Po książki, nieustająco zapraszamy do biblioteki!💖






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz