środa, 24 czerwca 2020


Noc Świętojańska

Henryk Siemiradzki, Noc świętojańska, 1892

Początek lata od niepamiętnych czasów, był okazją do świętowania. Wyrazem tego były obchody świętojańskie, w których ludzie witali nadchodzące lato. Święto to obchodzone było w czasie nastania najkrótszej w ciągu roku nocy z 23 na 24 czerwca.
Ludzie gromadzili się na wzgórzach i polanach leśnych, by tam rozpalać wielkie ogniska, które zwano sobótkami. Wierzono, że ogień ma właściwości oczyszczające, które oddziaływały ze wzmożoną siłą po wrzuceniu do ognia czarodziejskiego ziela, którym była bylica. Roślina ta w sposób szczególny miała udaremniać wszelkie plany i nikczemne praktyki czarownic.


Noc świętojańska miała oprócz witania nadchodzącego lata również i inne zadanie. Miała łączyć w pary ludzkie serca, które rozgrzane otaczającą je, piękną nocną aurą miały być skore do miłości.

W obchodach świętojańskich nie tylko ogniska spełniały ważną rolę. Obok nich znaczący był również  mityczny kwiat paproci, który otoczony jest legendą. Według niej kwiat ten posiadał niezwykłą umiejętność. Gdy tylko zapadał zmrok od owej paproci zaczynało bić wyjątkowe, nigdy wcześniej nie spotykane światło. Światło to wskazywało drogę do bardzo cennego miejsca, w którym pod ziemią ukryte były skarby. Ponadto kwiat paproci obdarzał szczęściem, majątkiem oraz wszelkimi mądrościami jakie zna świat swojego znalazcę.  Na prośbę osoby, która znajdzie się w jego posiadaniu kwiat ten zapewniał mu niewidzialność. Jednak odnalezienie tego kwiatu nie należało do zadań łatwych.

W noc świętojańską również i woda nabierała niespotykanych i trudnych do wyjaśnienia  właściwości.  Miała ona kwitnąć. Uważano, że dopiero wtedy woda płynąca w rzekach nadaje się do bezpiecznej kąpieli. Jednak zażywanie takiej kąpieli  wymagało wiele ostrożności i dobrych obyczajów. W przeciwnym razie ludziom grozić mogła śmierć wywołana przez wodne duchy, które żądając ludzkich ofiar zdolne były wciągnąć daną osobę pod wodę i nigdy już nie wypuścić jej żywej.  Wiele ludzi uważało, że woda ma lecznicze, a jednocześnie magiczne zdolności.  Wierzono, że ciała, zwłaszcza młodych ludzi poprzez kontakt z wodą będą zdrowe, czyste, piękne i powabne. Dlatego też zanurzano bądź skrapiano się wodą ze stawu, strumienia, rzeki, a nawet kropelkami nocnej rosy. Kąpiel w wodzie w czasie trwania nocy świętojańskiej miała zapewnić również spotkanie swojej drugiej połówki, z którą stanie się na ślubnym kobiercu. Owa kąpiel gwarantowała ludziom szczęśliwą, przepełnioną szczęściem i radością przyszłość. Nic więc dziwnego, że  chłopcy tak jak i dziewczęta moczyli się w rzece bądź kładli się na trawie, by poczuć na swym ciele delikatne kropelki rosy.

Świętojańskie zwyczaje praktykowano z chęcią i wielką radością. Ogniska nie paliły się przez całą noc. Gaszono je przed wieczorem wcześniej zapalając hubkę lub pochodnię, którą zabierano do domu po to, by rano znów rozpalić ogniska ogniem z sobótki.  Na Pomorzu zaś, oprócz ognisk zapalano również beczki smolne, miotły i wiechcie, które uprzednio moczone były w smole. Te dwie ostatnie stanowiły wyjątkową atrakcję, gdyż po ich zapaleniu umieszczano je na wysokich, widocznych z daleka słupach.


Jednak najważniejszym zwyczajem, który zachował się do naszych czasów jest puszczanie na wodę kolorowych wianków. Była to czynność wykonywana przez znajdujące się na wydaniu dziewczęta. Wiły one z różnych polnych i ogrodowych kwiatów, takich jak chabry, maki, rumianki, ruty czy też z róż wianki, które były symbolem panieństwa. Przywiązywano je do deseczki, do której wcześniej przymocowano świeczkę. Tak przyrządzony wianek puszczały na wodę. Często biegły za nimi, by obserwować jak płyną. Wielką i szczerą miłość, szybkie zamążpójście oraz długie i szczęśliwe życie wróżyło to, gdy wianki szybko oddalały się od brzegu, płynęły równo z prądem wodnym lub zostały wyłowione przez tego jedynego, ukochanego młodzieńca.

Wykorzystano:
https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/1462991,Noc-Kupaly-swieto-ognia-i-plodnosci
https://pl.wikipedia.org/wiki/Noc_Kupa%C5%82y
https://www.ekokalendarz.pl/noc-kupaly/
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz